Po co zamieszczacie ogłoszenie oferty pracy jako pracownika socjalnego w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej?

10980

Witam! Po co zamieszczacie ogłoszenie oferty pracy jako pracownika socjalnego w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej, jak to stanowisko jest już z góry zaklepane – czy Szanowny Pan Wójt nad tym panuje? Proszę o odpowiedź.

Pozdrawiam i dziękuję za odwiedzenie strony internetowej.
Przepraszam za późną odpowiedź. Powodów takiego stanu jest kilka. W kwestii, którą poruszono w wypowiedziach nic nie mogę zrobić, to nie moje kompetencje. W Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej (GOPS) zatrudnia Kierownik Ośrodka a nie Wójt. Po otrzymaniu pierwszej wypowiedzi poprosiłem służby o sprawdzenie procedury naboru na wolne stanowisko pracy. Została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie regulacjami prawnymi. Trzeci powód mojej reakcji na dopiero drugie wystąpienie to forma pierwszej wypowiedzi. Krótko mówiąc, uważałem, że Osoba wypowiadająca się w takiej formie nie oczekuje ode mnie odpowiedzi. Jeszcze raz przepraszam za zwłokę.
Stanowisko pracownika socjalnego nie jest stanowiskiem urzędniczym ( Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 marca 2009 w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych Dz.U. z 2009 Nr 50 poz. 398), w związku z powyższym nie ma obowiązku ogłoszenia konkursu i nie ma prawnie określonych procedur określających sposób rekrutacji na wolne miejsce pracy. W tym konkretnym przypadku najważniejsze są szczególne kwalifikacje zawodowe pracowników socjalnych, określone w art. 116 ust.1 ustawy o pomocy społecznej (Dz. U 2009 nr 175 poz. 1362 z późn. zm.).
O potrzebie zatrudnienia w GOPS na czas określony dwóch pracowników socjalnych posiadających kwalifikacje określone w powołanej powyżej ustawie o pracownikach socjalnych Kierownik poinformował mnie przed Świętami Bożego Narodzenia. Poinformował mnie także, że nie ma żadnych informacji o osobach poszukujących pracy i posiadających wymagane kwalifikacje zawodowe. Ja także o takich nic nie wiedziałem. Dlatego Kierownik GOPS zdecydował o dokonaniu naboru w formie nie wymuszanej przez regulacje prawne. Osobiście uważam, że nie było innej alternatywy.
Dnia 29.12.2011 r. zgłoszono ofertę w Powiatowym Urzędzie Pracy w Zamościu (PUP) , ze wskazaniem dnia 09.01.2012 r. jako daty rozpoczęcia pracy w charakterze pracownika socjalnego w GOPS Zamość. Powiatowy Urząd Pracy umieścił tą informację na swojej stronie internetowej oraz tablicach ogłoszeń. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 2 marca 2007 r. w sprawie standardów usług rynku pracy (Dz. U. z dnia 16 marca 2007 r.) nie określa się terminów jak długo oferta pracy musi być ogłaszana. W części I wymienionego rozporządzenia w pkt 4,13 mówi się o tym, że oferta pracy jest wycofywana kiedy pracodawca poinformuje PUP, że dokonał już naboru.
Na złożoną w PUP ofertę pracy w krótkim czasie odpowiedziało 22 osoby. W tej sytuacji Kierownik GOPS zdecydował, że nie ma potrzeby dłużej jej zamieszczać. Po sprawdzeniu wymaganych ustawą świadectw i dyplomów Kierownik GOPS zdecydował o przeprowadzeniu rozmów kwalifikacyjnych. Nie były to procedury konkursowe, a jedynie rozmowy prowadzone przez pracowników socjalnych z długoletnim doświadczeniem. Powyższymi decyzjami Kierownik GOPS nie naruszył żadnego obowiązującego w Polsce przepisu prawnego.
Według mojej wiedzy o wyborze zdecydowała wiedza oraz kwalifikacje potwierdzone odpowiednimi dokumentami. Wybór trybu naboru wynikał z faktu konieczności szybkiego zastąpienia pracownika. Kierownik GOPS zdecydował się na przyjęcie takich wewnętrznych zasad rekrutacji w celu wybrania na wolne stanowisko osoby posiadającej kwalifikacje pracownika socjalnego i doświadczenie zawodowe, która będzie w stanie realizować swoje zadania od pierwszego dnia pracy.
Proszę wybaczyć, ale nie podzielam opinii, że to, o czym piszę powyżej wynika z faktu, że przestraszyłem się czegoś. Pragnę także podkreślić, że o wszystkim co dzieje się wokół nas, decydują konkretne regulacje prawne a nie moje czy też Kogoś Innego chęci. Uważam, że Polski Parlament za bardzo ogranicza możliwości decyzyjne Samorządów. To i wiele innych działań Rządu i Parlamentu przeczy zapisom Konstytucji. Uważam, że w Polsce jest zbyt dużo regulacji prawnych, z których nic nie wynika. Pozostają tylko na papierze, bo nie ma możliwości wprowadzenia ich w życie, niczego nie zmieniają. Jedynym ich efektem to ogromna biurokracja – tony planów, regulaminów, uchwał… Problemu braku miejsc pracy nie rozwiążemy w Gminach i Sołectwach. Nie mamy na to prawnych instrumentów i pieniędzy. Konkursy, w których o jedno wolne miejsce pracy ubiega się kilkadziesiąt osób, niczego nie zmienią. Przepraszam – nie chcę nikogo urazić, ale to nie konkurs piękności. W takich warunkach nie ma możliwości wyboru „najlepszego” – każdy wybór przez kilkadziesiąt innych osób będzie uważany za stronniczy. Rozumiem rozgoryczenie, ale nie uważam, aby cokolwiek zmieniło uważanie mnie za głównego winowajcę sytuacji. Chętnie poznam i porozmawiam. To nie zaszkodzi, a może kiedyś w czymś pomoże. Wiadomo gdzie mnie szukać. W każdy wtorek od w godzinach 8.00 -15.00 jestem do dyspozycji Mieszkańców. Oczywiście wójtowi dużej Gminy zdarza się, że we wtorki musi być w Lublinie lub Warszawie. Dzieje się to tylko wtedy, gdy termin ważnego spotkania ustala Ktoś inny niż ja. W najbliższy wtorek Pani Wojewoda zaprasza wszystkich Wójtów do Lublina. Trochę nie wypada nie pojechać na pierwsze spotkanie z Wojewodą, w najbliższych kilku latach będzie miała wpływ na dodatkowe pieniądze dla Gmin. Są też w życiu zawodowym urlopy. Proponuję więc wcześniej zadzwonić.

Pozdrawiam
Ryszard Gliwiński